Inblanco, listopad 2004

    Redakcja nowej studenckiej gazety „InBlanco” zaprosiła mnie do współpracy. Umówiliśmy się, że dla zaakcentowania niezależności Redakcji swoje miejsce w „InBlanco” będę miał na końcu każdego numeru.

    Nowej Redakcji życzę przede wszystkim wytrwałości, o co w studenckich inicjatywach najtrudniej. Życzę członkom Redakcji aby za 10-11 lat przyjechali jako założyciele-seniorzy na uroczystość wydania setnego numeru „InBlanco”.

    Dzisiejszy tekst, co oczywiste na początku kolejnego roku akademickiego poświęcę przekazaniu Wam kilku informacji:

    1. Tak jak zapewne większość z Was wie, wreszcie studenci uczelni niepaństwowych zdobyli pełne prawo w zakresie dostępu do środków publicznych przeznaczonych na stypendia. W tym roku dostaliśmy ogromne w naszej skali pieniądze (niemal 10-krotnie więcej niż dotychczas). Z drugiej strony ustawa o stypendiach wyznaczyła bardzo niską wartość średniego dochodu na członka rodziny (słynne 569 zł netto), poniżej którego ubiegać się można o stypendium socjalne. Takich studentów znalazło się w naszej szkole xxx.(nie było nic wpisane-czekamy na odp od Marka Mikulca) Chcemy więc wykorzystać pozostałe środki na nagrody za dobre i bardzo dobre wyniki w nauce. Zasady i ostateczną wysokość stypendium usta-limy z nową Radą Uczelnianą, ale już dzisiaj mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że można sobie wyobrazić sytuację w której wysokość stypendium będzie wyż-sza niż wysokość czesnego. Oczy-wiście pozostaje otwarte pytanie czy Sejm i nowy Rząd nie zmieni zasad przyznawania stypendiów w przyszłości. Ja jestem optymistą, bardzo trudno jest odebrać coś co już zostało przyznane. A w przypadku niekorzystnych zmian zawsze można się odwołać do Rzecznika Praw Obywatelskich, Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu w Strasburgu.

    2. Zapewne zauważyliście przed wejściem do budynku C piękny dzwon. To wierna replika słynnego Filadelfijskiego Dzwonu Wolności będącego dla narodu amerykańskiego od wielu lat swoistą relikwią. Szukałem sposobu symbolicznego podkreślenia niezwykłości naszej Uczelni, która przecież jest i polska i amerykańska, jeśli wziąć pod uwagę otrzymywane przez Was dyplomy. Pomysł dzwonu poddał mi dr Rafał Matyja, ponad 5 lat temu. Później trzeba było znaleźć człowieka, który taki dzwon chciał-by ufundować no i znalazłem mój bliski przyjaciel przedsiębiorca z Chicago, zarazem właściciel lima-nowskiej firmy Gold-Drop - Wiesław Żółtowski postanowił sfinansować odlanie dzwonu w słynnej wytwórni Felczyńskich. Dzwon zadzwonił pierwszy raz podczas tegorocznej Inauguracji Roku Akademickiego. Dźwięk tego dzwonu (a jest przepiękny bardzo czysty i bardzo donośny) będzie towarzyszył także uroczystościom każ-dej graduacji. A Nowy Sącz zyskał kolejną atrakcję turystyczną mam nadzieję, że wielu turystów amerykańskich będzie chciało zobaczyć jedyną w Europie wierną replikę „Liberty Bell”.

    3. W naszej szkole wyraźnie wzrosła liczba obcokrajowców - jest ich już ponad 97 z 15 krajów. Ale naszym celem (już nie marzeniem) to liczba minimum 500. Wciąż mamy kłopoty z wizami dla studentów z Azji, nasze „właściwe” służby wciąż nie mogą zrozumieć jak ważne dla rozwoju Polski jest ściągnięcie tysięcy studentów z całego świata na studia w Polsce. My jednak jesteśmy uparci i przeszkody pokonamy. Obecnie czekamy na przyjazd blisko 40 Chińczyków i Nepalczyków. Chcąc zapewnić obcokrajowcom jak najlepszą obsługę powołałem specjalne biuro - International Students Office, które poprowadzi mgr Iwona Kawka (pokój B018).

    4. Jak wiecie w zeszłym roku zmieniliśmy opłaty za języki i wysokość czesnego na 4 i 5 roku ZiM, przechodząc także z opłat określonych w dolarach na złotówki (ja-ko etap pośredni przed wprowadzeniem w Polsce euro). Mam na-dzieję, że wysokość opłat w złotych nie zmieni się przez wiele lat, oczy-wiście otwarta jest jeszcze sprawa wysokości czesnego na studiach biznesowych w j. angielskim i to negocjujemy z naszymi partnerami.

    5. Wciąż trwają rozmowy z partnerskimi uczelniami w sprawie programu wspólnego. Okazało się, że byłem zbyt wielkim optymistą wierząc, że umowę podpiszemy w październiku. Zapomniałem o jednym - że wakacje na uniwersytetach europejskich trwają 3 miesiące i w tym okresie nic się nie da załatwić. Mam jednak nadzieję, że choć jeden program wspólny ruszy od następnego roku akademickiego.

    Kończę życzeniami dla Was wszystkich wszystkiego najlepszego w nowym roku akademickim 2004/05, wielu nowych przyjaźni, jak najlepszych ocen (uwaga-stypendia!) i bardzo wielu nowych inicjatyw studenckich. Jeszcze raz szczególnie gorąco witam studentów I roku (znajdźcie w naszej WSB-NLU wszystko co najlepsze) oraz studentów-„seniorów” rozpoczynających obecnie 5 rok studiów. To finał Waszej pięcioletniej pracy. Życzę aby był jak najbardziej udany.
o mnie | kontakt | okiem przedsiębiorcy | w prasie | relacje z absolwentami | niezwykły album | wywiady
Krzysztof Pawlowski 2007 © Wszystkie prawa zastrzeżone