dr Krzysztof Pawłowski
Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu

Szkolnictwo wyższe w Polsce – sukces okresu transformacji 1989-1994

    1. Rewolucja w latach 90-tych.

           Jednym z najbardziej zaskakujących zjawisk dla obcokrajowców przyjeżdżających po raz pierwszy do Polski cech jest eksplozyjny rozwój polskiego szkolnictwa wyższego. W czasach socjalistycznych wykształcenie wyższe było uważane za dobro rzadkie, dostępne tylko dla wybranych. W 1990 roku w Polsce liczącej 38 mln obywateli studiowało tylko 404 tys. studentów, a wykształcenie wyższe miało tylko 7% dorosłych Polaków. Przyczyn takiego stanu rzeczy było kilka, najważniejszymi z nich była naturalna dążność reżimu socjalistycznego do utrzymania władzy (łatwiej kontrolować ludzi niewykształconych i sterować ich zachowaniem) oraz sztuczny system wynagrodzeń w niemal całkowicie państwowej gospodarce promujący pracę fizyczną. Tamten system skutecznie zniechęcał do kształcenia się wielu potencjalnych kandydatów na studentów, szczególnie z ubogich rodzin robotniczych czy chłopskich. Wystarczyło skończyć technikum i iść do pracy, aby zarabiać więcej niż inżynier czy nauczyciel z kilkuletnim stażem pracy. Wprowadzone od 1990 roku zasady gospodarki rynkowej zaowocowały całkowitą zmianą priorytetów na polskim rynku pracy. Okazało się niemal natychmiast, że wykształcenie ma wysoką wartość i wynagrodzenie w powstających firmach prywatnych jest uzależniane silnie od kwalifikacji i umiejętności, a więc pośrednio od wykształcenia. Nastąpiło coś co można bez większej przesady nazwać współczesną rewolucją mentalną – wykształcenie wyższe zaczęło mieć bardzo dużą wartość i to nie tylko w tradycyjnie od wielu pokoleń inteligenckich rodzinach, ale wśród rodzin robotników fizycznych i rolników. Równocześnie przez całe lata 90-te w wiek dojrzały zaczęły wchodzić coraz liczniejsze roczniki wyżu demograficznego. W efekcie nastąpił masowy szturm na szkoły wyższe i trwa on do dnia dzisiejszego. Polskie środowisko akademickie odpowiedziało na społeczne zapotrzebowanie dotyczące wykształcenia wyższego w nieoczekiwanie przedsiębiorczy i aktywny sposób. Z jednej strony władze uczelni państwowych zwielokrotniły liczbę miejsc na studiach odpłatnych, z drugiej strony zaczęły powstawać coraz liczniej uczelnie prywatne.

           Efekt zmian w polskim szkolnictwie wyższym jest wręcz imponujący, niemal pięciokrotny wzrost liczby studentów (z 404 tys. w 1990 roku do 1 926 tys. osób w 204 roku) oraz niemal czterokrotny wzrost liczby uczelni (z 112 w 1990 roku do 427 w 2004 roku). Obecny wskaźnik skolaryzacji brutto (jest to wyrażony procentowo stosunek wszystkich osób uczących się w szkołach wyższych do całej populacji osób będących w wieku nominalnie przypisanym do poziomu kształcenia w szkole wyższej) wynosi w Polsce 47,8 % i jest jednym z najwyższych w Europie. Co ciekawe liczba studentów w Polsce jest zbliżona do liczby studentów w Niemczech mających ponad dwukrotnie większą liczbę ludności. Stało się to dzięki znacznie wyższym nakładom ze środków publicznych na uczelnie państwowe (czterokrotny wzrost nakładów w ciągu 10 lat z 2,2 mld zł w 1995 roku do 8,8 mld zł w 2004 roku) i ogromnemu wzrostowi nakładów ze środków prywatnych – w 2004 roku polskie rodziny wydały na kształcenie w szkołach wyższych 1 mld Euro (3,863 mld zł)!

           Specyfiką polskiego szkolnictwa wyższego jest zróżnicowanie statusu finansowego studentów studiujących w uczelniach publicznych. Obok studiów stacjonarnych całkowicie finansowanych z budżetu państwa, na których w uczelniach publicznych studiuje obecnie 786 tys. osób, istnieją studia zaoczne, wieczorowe i eksternistyczne opłacane przez studentów i tylko w uczelniach publicznych studiuje płacąc za studia 560 tys. osób. Ponadto, aż 580 tys. osób studiuje obecnie w uczelniach prywatnych także płacąc za studia. Tak więc tylko 40% ogółu studentów w Polsce studiuje nie płacąc za naukę pomimo tego, że zapis w konstytucji przewiduje, że studia mają być nieodpłatne dla studentów. Począwszy od 2003 roku władze państwowe rozszerzyły znacznie zakres pomocy stypendialnej finansowanej z budżetu państwa. W miejsce stypendiów dostępnych wyłącznie dla studentów studiów stacjonarnych studiujących w uczelniach państwowych, pomocą stypendialną objęci są wszyscy studenci, także studiujący w uczelniach prywatnych. Zakres pomocy stypendialnej jest już znaczący, w skali państwa to kwota 1,8 mld zł co oznacza w przypadku WSB-NLU w Nowym Sączu stypendia dla 1tys. studentów z 4 tys. studiujących w WSB-NLU.

    2. Struktura uczelni

           Niewątpliwie rozwój szkolnictwa wyższego w Polsce to rezultat niezwykle liberalne ustawy o szkolnictwie wyższym z 1990 roku wprowadzającej szeroką autonomię akademicką w uczelniach państwowych oraz umożliwiającej tworzenie uczelni prywatnych. Nikt z autorów ówczesnej ustawy nie przewidywał tak eksplozyjnego, nietypowego w warunkach europejskich rozwoju sektora prywatnego w szkolnictwie wyższym. Nie licząc Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego działającego nieprzerwanie przez cały okres komunizmu, pierwsze uczelnie prywatne powstały w 1991 roku, w następnych latach liczba uczelni przyrastała w sposób eksplozyjny, a w 2004 roku funkcjonowało w Polsce 301 czelni niepaństwowych w tym 287 prywatnych, w których studiowało 552 tys. studentów i 14 uczelni kościelnych (w tym kształcących księży), w których studiowało blisko 30 tys. studentów. To nie koniec, o rejestrację w Ministerstwie Edukacji Narodowej stara się kolejnych kilkadziesiąt założycieli następnych szkół wyższych i to pomimo tego, że począwszy od 2003 roku do szkół wyższych zaczynają przychodzić coraz mniej liczne roczniki niżu demograficznego.

           Po 1990 roku powstawały nie tylko uczelnie prywatne – po 1998 roku władze państwowe utworzyły głównie w miastach tracących na skutek zmian struktury administracyjnej status miast wojewódzkich, aż 33 Państwowych Szkół Zawodowych kształcących na I poziomie kształcenia, tzn. na studiach licencjackich.



      Tabela 1. Struktura uczelni w 2004/2005
      Wyszczególnienie Ilość
      Uniwersytety 17
      Wyższe szkoły techniczne 22
      Wyższe szkoły ekonomiczne 93
      Wyższe szkoły pedagogiczne 17
      Wyższe szkoły rolnicze 9
      Akademie medyczne 9
      Wyższe szkoły artystyczne 22
      Wyższe szkoły zawodowe 181
      Pozostałe 57
      Razem 427


      Tabela 2. Najczęściej studiowane kierunki studiów w % ogółu studentów.
      Kierunki [%] ogółu studentów
      Ekonomiczne i administracyjne 34,4
      Pedagogiczne 15,3
      Społeczne 14,5
      Humanistyczne 6,9
      Inżynieryjno-techniczne 5,7
      Informatyczne 3,4
      Ochrona środowiska 2,8
      Medyczne 2,6
      Prawne 2,2
      Pozostałe 12,2


           Największym ośrodkiem akademickim jest Warszawa, w której w 2004 roku na studiach w 77 uczelniach (15 państwowych i 62 prywatnych) studiowało 314 tys. studentów. W Warszawie działają największe polskie uczelnie – Uniwersytet Warszawski z 56 tys. studentów śród uczelni państwowych oraz Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi z 23 tys. studentów wśród prywatnych. Inne największe centra akademickie to Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław, Lublin, Łódź i Gdańsk – w tych 7 miastach studiuje razem 824 tys. studentów.

           Największym ośrodkiem akademickim jest Warszawa, w której w 2004 roku na studiach w 77 uczelniach (15 państwowych i 62 prywatnych) studiowało 314 tys. studentów. W Warszawie działają największe polskie uczelnie – Uniwersytet Warszawski z 56 tys. studentów śród uczelni państwowych oraz Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi z 23 tys. studentów wśród prywatnych. Inne największe centra akademickie to Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław, Lublin, Łódź i Gdańsk – w tych 7 miastach studiuje razem 824 tys. studentów.

           Cechą charakterystyczną zmian dokonujących się w polskim szkolnictwie wyższym po 1990 rok jest powstawanie szkół wyższych w małych i średnich miastach na terenie całego kraju. Obecnie poza dużymi miastami działa ponad 100 uczelni położonych w miastach mających poniżej 100 tys. ludności – odgrywają one istotną rolę kulturotwórczą na terenie swoich miast i coraz częściej stają się lokalnymi ośrodkami rozwoju gospodarczego. Niektóre z nich stały się bardzo znane i są wizytówkami swoich miast – dla przykładu powszechnie znane są Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu czy Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku, które co roku zajmują czołowe miejsca w rankingach polskich uczelni niepaństwowych. Znaczenie szkoły wyższej działającej w niewielkim mieście pokazuje najlepiej fakt, że 1500 studentów stacjonarnych WSB-NLU według badań z 2000 roku zostawiło w kieszeniach mieszkańców ponad 20 mln zł, a więc statystycznie 1000 zł na każdą rodzinę mieszkającą w Nowym Sączu.

    3. Kształcenie przez całe życie

           Niezwykle popularne w Polsce po 1990 roku stały się formy studiowania umożliwiające łączenie studiów z pracą zawodową, tzn. studia zaoczne (nauka odbywa się w soboty i niedziele, zwykle co drugi tydzień) oraz studia wieczorowe (nauka odbywa się w dni robocze – wieczorami). Jeżeli liczba studentów w podstawowej formie studiów, tzn. studiach stacjonarnych wzrosła w Polsce ciągu 14 lat trzykrotnie (tzn. z 311,7 tys. studentów w 1990 roku do 923,1 tys. w 204 roku) to liczba studentów na studiach zaocznych wieczorowych wzrosła ponad dziesięciokrotnie (z około 92 tys. do 980 tys. osób)!

           Niezwykle popularne stały się studia podyplomowe dostępne dla absolwentów szkół wyższych. Te studia, realizowane w formie zajęć weekendowych, zwykle składające się na około 200 godzin zajęć pozwalają przystosować się do nowego miejsca pracy, bądź uzyskać nowe kwalifikacje i umiejętności związane z awansem zawodowym. W ogromnej większości słuchaczami studiów podyplomowych są osoby zatrudnione w sektorach gospodarczych, ale te studia są popularne także wśród nauczycieli i pracowników administracji publicznej. Liczba słuchaczy studiów podyplomowych wzrosła ponad czterokrotnie z 32,8 tys. osób w 1990 roku do 136,2 tys. osób w 2004 roku.

           Jeszcze większy jest rozwój studiów doktoranckich, zwykle 3- lub 4-letnich, realizowanych głównie w formie stacjonarnej na wydziałach uczelni posiadających uprawnienia do nadawania tytułu doktora habilitowanego lub najlepszych instytutach badawczych. W 1990 roku tylko 2 695 osób kontynuowało studia doktoranckie, w 2004 roku, aż 33 040! (a więc ponad 12 razy więcej). Ten wzrost to efekt z jednej strony zapotrzebowania szkół wyższych związanego ze wzrostem liczby studentów, z drugiej strony zapotrzebowania nowoczesnych sektorów gospodarki.

    4. Konkurencja, jakość, rankingi

           Eksplozyjny wzrost liczby studentów w Polsce, powstanie dużego sektora uczelni prywatnych spowodowało przeniesienie do szkół wyższych zachowań konkurencyjnych typowych dla gospodarki kapitalistycznej. Do początku lat dwutysięcznych kandydatów na studia starczało dla wszystkich, w latach nadchodzących liczba kandydatów na studia zacznie maleć i nie wystarczy ona dla zapewnienia studentów dla wciąż rosnącej liczby uczelni, nowych wydziałów i wzrastającej liczby oferowanych programów studiów. To zjawisko w połączeniu ze zmianami w polityce państwa w/z wykształcenia wyższego (zrównania praw studentów w/z pomocy materialnej, potencjalne dofinansowanie przez państwo studentów w uczelniach prywatnych, cofnięcie dofinansowania w uczelniach państwowych dla studiów odpłatnych) jeszcze zaostrzy konkurencję pomiędzy uczelniami, także państwowymi.

           Tak wielki wzrost liczby studentów spowodował zwiększenie zróżnicowania poziomu oferowanych programów kształcenia. Obok bardzo dobrych programów, występujących zarówno w najbardziej znanych uczelniach państwowych, takich jak – Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Handlowa, Uniwersytet Poznański czy Politechnika Wrocławska czy też w najlepszych uczelniach prywatnych, istnieje bardzo duża liczba programów słabych lub nawet bardzo słabych, szczególnie na studiach zaocznych w obu sektorach uczelni.

           Tytuły zawodowe czy naukowe nadawane przez polskie uczelnie (także prywatne) są tytułami państwowymi. Tak duże zróżnicowanie poziomów studiów, a szczególnie wyraźne obniżenie jakości w dużej części szkół wyższych, spowodowało podjęcie przez władze państwowe działań zmierzających do pomiaru jakości i uzyskania przez wszystkie uczelnie oferujące państwowe dyplomy minimalnego standardu jakości. Od 2002 roku działa w Polsce jako agenda rządowa Państwowa Komisja Akredytacyjna – ciało kolegialne, która decyduje o uzyskaniu koncesji na prowadzenie szkół wyższych i oferowanie programów kształcenia i bada w stałym procesie akredytacyjnym jakość oferowanych programów i spełnienie minimalnych wymagań (np. liczby zatrudnionych profesorów, realizację minimalnych standardów kształcenia). Decyzja PKA może pozbawić konkretną szkołę wyższą prawa prowadzenia studiów oraz nadawania państwowego tytułu zawodowego i takich decyzji w ciągu pierwszej kadencji pracy PKA było kilkanaście. Obok PKA działa w Polsce kilka dobrowolnych stowarzyszeń akredytacyjnych (na wzór stowarzyszeń amerykańskich) na czele z Uniwersytecką Komisją Akredytacyjną zajmującą się badaniem jakości studiów w 17 polskich uniwersytetach czy też Stowarzyszenie Edukacji Menedżerskiej „FORUM” akredytujące od 10 lat pogramy biznesowe w uczelniach prywatnych.

           Niezwykle użyteczne dla działań podnoszących jakość oferowanych studiów i ułatwiające kandydatom na studia i ich rodzinom podejmowanie decyzji o wyborze konkretnej uczelni są rankingi przygotowywane co roku (najstarsze z nich od 10 lat) prze polskie czasopisma opinii (dziennik Rzeczpospolita wspólnie z miesięcznikiem edukacyjnym Perspektywy, tygodniki opinii Wprost, Polityka, czy miesięczniki Home and Market, Businessman Magazine). To bardzo korzystna i wymagająca dla środowiska akademickiego kontrola społeczna oferty programowej szkół wyższych.

           Najstarszym i najbardziej popularnym wśród młodzieży jest ranking tygodnika Wprost, który klasyfikuje osobno 8 typów uczelni państwowych, osobno 2 typy uczelni prywatnych oraz przedstawia ocenę 10 najbardziej popularnych kierunków studiów. Bardzo popularny w środowisku akademickim jest ranking Rzeczpospolitej/Perspektyw drobiazgowo oceniający 20 kategorii składających się na prestiż uczelni, jej siłę naukową i warunki studiowania. Rankingi publikowane są zwykle w kwietniu każdego roku, a więc w okresie, w którym są zwykle podejmowane decyzje o wyborze uczelni przez kandydatów na studia. Wyniki rankingów są też bardzo oczekiwane i szeroko komentowane przez kierownictwa uczelni, a wysokie miejsca w rankingach przekładają się na dobrą rekrutację na studia.



      Tabela 3. Przykład klasyfikacji rankingowej w tygodniku Wprost w roku 2004, w której zestawiono najlepsze polskie uczelnie, które zdaniem autorów rankingu osiągnęły międzynarodową klasę
      Uczelnie państwowe Liczba punktów
      Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 94,75
      Uniwersytet Jagielloński 94,5
      Uniwersytet Warszawski 94,25
      Akademia Medyczna w Poznaniu 93
      Szkoła Główna Handlowa w Warszawie 93
      Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego 92,75
      Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu 92,5
      Akademia Medyczna w Warszawie 92,25
      Uniwersytet Łódzki 92
      Uniwersytet Wrocławski 91,75
      Politechnika Poznańska 91,5
      Śląska Akademia Medyczna w Katowicach 91,5
      Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie 91,25



      Uczelnie niepubliczne(prywatne) Liczba punktów
      Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University 91,5
      Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie 91,5
      Wyższa Szkoła Zarządzania – The Polish Open University w Warszawie 91,5
      Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie 91,5
      Collegium Civitas w Warszawie 91,5
      Wyższa Szkoła Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie 91,5
      Polsko-Japońska Wyższa Szkołą Technik Komputerowych w Warszawie 91
      Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie 91
      Wyższa Szkoła Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie 90,5
      Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu 90,5
      Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie 90
      Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa im. Wojciecha Korfantego w Katowicach 90
      Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Białymstoku 90
      Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku 90


           Naturalnym zjawiskiem w czasach globalizacji jest otwieranie się najlepszych polskich uczelni dla kandydatów spoza Polski. Już ponad 10 uczelni oferuje programy studiów realizowane w języku angielskim, a na polskich uczelniach studiuje 9 tys. cudzoziemców, najwięcej (ponad 2 tys.) w uczelniach medycznych. Wzrasta też liczba studentów wyjeżdżających za granicę i przyjeżdżających do polskich uczelni w ramach programu Socrates-Erasmus.
o mnie | kontakt | okiem przedsiębiorcy | w prasie | relacje z absolwentami | niezwykły album | wywiady
Krzysztof Pawlowski 2007 © Wszystkie prawa zastrzeżone