Źródło: Rzeczpospolita, 2 kwietnia 2008

Ankieta Menedżera dla „Rzeczpospolitej”
Trzeba umieć delegować zadania

    - Co Pan uważa za swój największy sukces zawodowy?

    KP: Niewątpliwie utworzenie i rozwój WSB-NLU, pierwszej polskiej uczelni ulokowanej na tzw. głębokiej prowincji, poza miastami akademickimi i zbudowanie bardzo silnej marki WSB-NLU w ciągu 5-6 lat (uczelnia utworzona w ciągu roku 1991-1992 już w 1996 wygrywała polskie rankingi na najlepszą uczelnię biznesową). Stało się to dzięki niekonwencjonalnym działaniom i innowacyjności przy braku pieniędzy i braku wsparcia władz rządowych i samorządowych.

    Kto jest dla Pana autorytetem w biznesie?

    KP: Nie mam autorytetów biznesowych w tym rozumieniu, że się na kimś wzoruję, wykorzystuje jego doświadczenie. Sytuacja w Polsce w latach 90-tych była tak nietypowa (taką transformację systemową przechodziliśmy jako pierwsi w całym świecie), że próba oparcia się na wzorcach zewnętrznych (szczególnie w naszej sądeckiej rzeczywistości) była z góry skazana na niepowodzenie. Markowe uczelnie buduje się co najmniej przez kilkadziesiąt lat. Oczywiście analizuję zachowanie się najlepszych światowych uniwersytetów, próbuję podpatrywać i analizować światowych liderów nie tylko w szkolnictwie wyższym ale i biznesie ale kluczem do sukcesu w naszej rzeczywistości (bardzo ograniczone zasoby finansowe, całkowity brak wsparcia finansowego ze strony struktur państwowych, nierównoprawna konkurencja – państwowe uczelnie oferują studia nieodpłatne dla studentów finansowane także z podatków, która ja i moi pracownicy płacą) jest niekonwencjonalne myślenie, innowacyjność i przedsiębiorczość aż do granic szaleństwa. Innej drogi nie ma. Alternatywą jest stagnacja i upadek.

    Jaka lektura biznesowa wywarła na Pana największy wpływ?

    KP: Niewątpliwie wśród lektur biznesowych publikacje i książki Druckera. Wśród lektur polskich autorów – książki mojego przyjaciela i konkurenta profesora Andrzeja Koźmińskiego. Niewątpliwie inspiruję się książkami profesor Jadwigi Staniszkis – formalnie nie o biznesie, ale ułatwiają one zrozumienie mechanizmów rządzących światem.

    Jakie cechy powinien mieć dobry menedżer ?

    Najważniejszą jest umiejętność delegowania uprawnień w dół i cecha trudna do jednoznacznego nazwania i zdefiniowania – ja ją nazywam sympatią do ludzi i traktowaniem pracowników firmy jako ludzi a nie narzędzia czy „roboty”.

    Jakie jest Pana motto w biznesie? KP: Przytoczę słowa B. Shaw „człowiek normalny przystosowuje się do rzeczywistości, która go otacza, człowiek szalony stara się otoczenie przystosować do swoich planów i działań”.

    Kiedy i jak zarobił Pan pierwsze pieniądze w biznesie?

    KP: To zabawne, ale ja nigdy nie zarobiłem pieniędzy dla siebie, pomijając wynagrodzenie. Bo nigdy nie stworzyłem własnej firmy, takiej zorientowanej na zysk. Jestem założycielem, fundatorem uczelni ale ona nie jest moja własnością.

    Czy i jaką firmę pan podziwia?

    KP: Trudno podziwiać firmy, podziwiać można ludzi, którzy je stworzyli i nimi kierują i tutaj kilka, przykładów globalnych, polskich i lokalnych. Niewątpliwie podziwiam twórców i top-menedżerów Microsoftu, Googla. Następny to mój dobry znajomy, przedsiębiorca i naukowiec z Izraela – Dov Moran, W Polsce podziwiam Leszka Czarneckiego oraz moich sądeckich przyjaciół Kazimierza Pazgana czy Ryszarda Florka, którzy z niczego stworzyli duże firmy.

    Gdy po dobrych rocznych wynikach ma Pan do wyboru dać premie wszystkim pracownikom albo wysokie nagrody dla najlepszych, co pan wybiera?

    KP: W szkolnictwie wyższym czy całej edukacji trudno mówić o dobrych czy złych rocznych wynikach. W tym przypadku najważniejsza jest ciągłość i nieustanna próba podnoszenia jakości kształcenia.
    Natomiast odpowiedź na pytanie czy nagradzać najlepszych czy wszystkich tak samo to moja odpowiedź, którą ograniczam do swojego obszaru działania czyli szkolnictwa wyższego nagradzać należy tylko najlepszych jeżeli chodzi o uczonych i dydaktyków, natomiast w zapleczu dydaktyki i administracji nagradzać należy najlepsze zespoły, bo one decydują o pracy uczelni.

o mnie | kontakt | okiem przedsiębiorcy | w prasie | relacje z absolwentami | niezwykły album | wywiady
Krzysztof Pawlowski 2007 © Wszystkie prawa zastrzeżone