Wywiad dla Gimnazjalistów

    Wywiad dla Gimnazialistów

    Wywiad z dr. Krzysztofem Pawłowskim-Rektorem Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu

    My: Dzień dobry! Chciałybyśmy się na początku przedstawić. Jesteśmy uczennicami I gimnazjum im. Jana Długosza w Nowym Sączu. Ja nazywam się (A. Wojtas),( ja U. Kukla), ( a ja P.Kurdziel). Chciałybyśmy prosić Pana Rektora o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań.

    Rektor: Dobrze.

    My: Ten wywiad przeprowadzany jest z okazji 185-lecia naszego gimnazjum i liceum, dlatego postanowiłyśmy przeprowadzić go z jakimś znanym absolwentem. Przeglądając strony internetowe naszej szkoły, uznałyśmy, że jest Pan osobą, której nie może zabraknąć.

    Rektor: Faktycznie, ukończyłem Waszą szkołę.

    My: Jak Pan wspomina lata szkolne? Jakie były relacje pomiędzy uczniami, a nauczycielami?

    Rektor: Lata szkoły pamiętam jako wspaniałą przygodę i zabawę...Naprawdę...To było trochę nietypowe, bo to były chyba jedyne cztery lata, kiedy ani jednej dziewczyny nie było w szkole...Sami chłopcy, ale to nam nie przeszkadzało. Mieliśmy taką zaprzyjaźnioną klasę w II LO, które wtedy było czysto żeńskie dla odmiany. Rozrabialiśmy nieprzytomnie, w szkole było bardzo wesoło, a relacje między profesorami, a uczniami były wspaniałe i autentycznie szkołę wspominam jako cztery lata wspaniałej zabawy.

    My: Dlaczego wybrał Pan I LO?

    Rektor: To oczywiste. Było to jedyne męskie liceum, które wówczas było w Nowym Sączu. Poza tym mieszkałem w rynku i miałem bardzo blisko.

    My: Czy za Pana czasów obowiązywały mundurki, które świadczyły o dyscyplinie panującej w szkole?

    Rektor: Mundurków nie było, natomiast musieliśmy nosić tarcze na ramionach. Obowiązek ich noszenia był jednoznaczny i za brak tarczy można było oberwać.

    My: Jaki nauczyciel najbardziej zapadł Panu w pamięć? Prosimy o uzasadnienie.

    Rektor: Było ich kilku...Moim wychowawcą był profesor Antoni Sitek, który był cudownym człowiekiem...Autentycznie wielkim wychowawcą. Pamiętam jak na początku czwartej klasy mieliśmy z nim godzinę wychowawczą, gdzie on takim teatralnym głosem mówił: "Poziom?! Nie widzę!" - po czym zaglądał pod stół. Drugim nauczycielem był cudowny matematyk, profesor Wieczorek, profesor Grotkowski, geograf. No jak widzicie, kilku ludzi jeszcze po trzydziestu paru latach pamiętam.

    My: Jaki był Pana ulubiony przedmiot?

    Rektor: Nauka bardzo łatwo mi szła, lecz w tym okresie szkoły najwięcej ćwiczyłem na fortepianie. Np. zamiast do matury, przygotowywałem się do koncertu Griega, natomiast bardzo lubiłem matematykę. To nie w liceum, lecz jeszcze w podstawówce robiłem sobie takie duże ułamki piętrowe na dwóch kartkach, po czym rozwiązywałem je na czas, dla zabawy oczywiście!

    My: Czy możemy teraz zadać niedyskretne pytanie?

    Rektor: Tak.

    My: Czy miał Pan szkolną sympatię?

    Rektor: Pewnie, ze miałem. Pamiętam jak w karnawale, w trzeciej klasie z pięcioosobową paczką moich przyjaciół zorganizowaliśmy 27 prywatek!

    My: A czy choć raz był Pan na szkolnych wagarach?

    Rektor: Chyba nie..., no może raz, ale dla zabawy. Na wagary nie chodziłem... Szkoła była cudowną zabawą, więc po co miałbym tę zabawę tracić?

    My: Musiał Pan bardzo lubić szkołę, skoro zajął się Pan tworzeniem innej... Wprawdzie dla nieco starszych od nas, lecz dziś jednej z najlepszych uczelni w Polsce.

    My: Zadamy teraz pytania dotyczące Pańskiej pracy.

    Rektor: Dobrze.

    My: Jak się Panu współpracuje z młodzieżą?

    Rektor: Młodzież jest cudowna! Myślę, że potrafię sobie z nimi świetnie radzić.

    My: Czy jest Pan zwolennikiem wejścia Polski do Unii Europejskiej? Czy przyniesie to jakieś korzyści dla polskiej młodzieży?

    Rektor: Oczywiście! Może moje pokolenie już z tego nie skorzysta, lecz dla was młodych to jest wielka szansa na lepsze życie. Myślę, że Polska nie poradzi sobie bez pomocy finansowej oferowanej przez kraje Unii Europejskiej.

    My: Na koniec chciałybyśmy zapytać, jakie przesłanie dałby Pan na dziś uczniom naszej szkoły?

    Rektor: Przede wszystkim, że rozum jest najważniejszy, więc należy wszystko robić z "głową". Macie przed sobą ogromne możliwości. Starajcie się je wykorzystać.

    My: Dziękujemy za poświęcenie nam czasu i udzielenie wywiadu, życzymy dalszych sukcesów.


    Aleksadnra Wojtas
    Urszula Kukla
    Patrycja Kurdziel
o mnie | kontakt | okiem przedsiębiorcy | w prasie | relacje z absolwentami | niezwykły album | wywiady
Krzysztof Pawlowski 2007 © Wszystkie prawa zastrzeżone